Start USOPAŁ Dr Leszek Skonka: Nieszczęściem Polski jest ciągłe, bezsensowne dzielenie Narodu

Dr Leszek Skonka: Nieszczęściem Polski jest ciągłe, bezsensowne dzielenie Narodu

Zaproszeni goście  zachowali się na Zjeździe  tak, jak  zachowują się na co dzień w kraju. Większość współczesnej młodzieży w kraju, niezależnie od wykształcenia i deklaratywności religijnej , politycznej i ideowej jest, niestety zdemoralizowana i wychowana przez dorosłych To nie znaczy, że nie ma w kraju  przyzwoitej, patriotycznej, światłej   młodzieży ale jej się nie szuka, nie  dostrzega, świadomie pomija w wartościowaniu postaw obywatelsko patriotycznych; co świadomie chyba także świadomie  uczynił prof. Bender.


Dyrekcja  Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ) zmieściła relacje z zebraniu z okazji XX-lecia tej polonijnej  organizacji. Na zebranie to m.in.  zaproszono z kraju grupę młodzieżowych działaczy katolickich o orientacji polityczno  narodowej z zasugerowanej  listu przez prof. Bendera. Organizatorzy Zjazdu  mając pełne zaufanie do prof. Bendera nie analizowali dokładnie listy zaproszonych gości z Polski. Prof. Bender, jak mniemam, wyznaczył na ów Zjazd najlepszych i najgodniejszych według swojego powierzchownego  rozeznania i przekonania. Kryterium doboru prawdopodobnie było  formalnie werbalna,  deklaratywna  religijność i hurra patriotyczność. Kryteria te okazały się zupełnie fałszywe. Nie można dzielić Polaków na podstawie  Sakramentu Chrztu.


Zaproszeni goście  zachowali się na Zjeździe  tak, jak  zachowują się na co dzień w kraju. Większość współczesnej młodzieży w kraju, niezależnie od wykształcenia i deklaratywności religijnej , politycznej i ideowej jest, niestety zdemoralizowana i wychowana przez dorosłych To nie znaczy, że nie ma w kraju  przyzwoitej, patriotycznej, światłej   młodzieży ale jej się nie szuka, nie  dostrzega, świadomie pomija w wartościowaniu postaw obywatelsko patriotycznych; co świadomie chyba także świadomie  uczynił prof. Bender. Dobierał spośród tych , którzy noszą  medaliki, krzyżyki na szuji albo matkę Boską w klapie marynarki , a nie w sercu. Nieszczęściem Polski jest ciągłe, bezsensowne dzielenie Narodu na tych, którzy często publicznie deklarują swoje poglądy ideowe, bo to dla nich wygodne i się  opłaca ( np. B. Zdrojewski, R.  Giertych, J. Kaczyński, R. Czarnecki, W. Frasyniuk, R. Dutkiewicz, L. Wałęsa...i tych, którzy  się nie afiszują nie  obnoszą ze swoimi poglądami  ale postępują na co dzień przyzwoicie, rzetelnie spełniają swoje powinności obywatelskie, zachowują się  godnie, szlachetnie. Trzeba więc na przyszłość przy wyborze wybierać na podstawie czynów, codziennych  postaw i zachowań moralnych  a nie krzykliwej deklaratywności ; np. w PRL było około 3 miliony zdeklarowanych zwolenników PZPR. Podobnie  w Solidarności  w pewnym okresie było nawet ponad 12 milionów,  dziś liczba ta spadła do siedem  tysięcy, a   należą do niej  pracownicy przede wszystkim  dlatego by uniknąć niebezpieczeństwa  redukcji w pracy.


Jan Kobylański skrytykował także R. Winnickiego za to, że uważa on , że jeszcze nie czas na podjęcie nierównej  walki o  zdobycie władzy w kraju przez narodowe siły . Rządzący obecnie dysponują taką siłą, że jeszcze przez klika lat nie będzie można się z nimi zmierzyć. Popiera ich także polska ciemnota, wynikająca m. in z tradycyjnej dewocji.   Do  konfrontacji sił trzeba  dobrze, solidnie przygotować ludzi i zgromadzić  potrzebne siły. Rządzący robić będą wszystko by nie oddać lub by nie podzielić się nią z kimkolwiek. Dziś i w najbliższym czasie nie będziemy gotowi do takiej konfrontacji a na odniesienie kolejnej klęski już nas nie stać. Toteż nawoływanie przez Prezesa Kobylańskiego do walki o mandaty w Sejmie, Euro Parlamencie , Senacie i masowy udział w wyborach jest niesłuszne. Choć Prezes Kobylański dysponuje  już dziś dostatecznymi środkami organizatorskimi, materiałowymi i  ideologiczni by taką walkę  skutecznie w najbliższym czasie popierać, podjąć i ją wspierać. Prezes Kobylański ma też dostateczny autorytet w kraju i w polskiej diasporze by w tym przedsięwzięciu zyskać autentyczne uznanie i posłuch. By jednak odnieść sukces nie powinien on stawiać wyłącznie na część wierząca rodaków  ale na cały naród. Trudno też zgodzić się z poglądem, że młode pokolenie jest dziś zdolne do dokonania pożądanych, oczekiwanych i  pozytywnych zmian. Jest ono tak silnie zdemoralizowane  moralnie , że nie ma nawet cienia takiej nadziei.  Tu trzeba trudnej,  żmudnej , wytrwałej, długotrwałej  pracy oświatowej, organicznej według zasady verba docent exempla trachunt ( słowa uczą a przykłady przyciągają). Trzeba te przykłady, pozytywne wzory,  ciągle pokazywać i skutecznie przekonywać , że za odważną walkę o naprawienia Polski nie spotkają ich podobne represje, kary, poniżenia, wypędzenia z kraju,  jakie miały miejsca po wrześniu 198O ze strony władz  rządu  Solidarności i post solidarności .  Są  to więc zadania  na długie lata a nie na najbliższą kampanie wyborczą. Ludzie którzy włącza się w ten wieloletni program naprawy RP nie powinni oczekiwać i domagać się nagrody i gratyfikacji materialnych  za wypełnianie swoich powinności obywatelskich ale gwarancji, że nie będą za te działalność karani, poniżani, opluci, wypędzani z kraju jak zrobiła to Solidarność po roku 1980 1989 a władze obejmowali  szubrawcy, łajdacy,  złodzieje i wrogowie Polski.  Jednak te gwarancje  bezpieczeństwa musi dać społeczeństwo, a nie rządzący. Im nikt nie zaufa. Ewentualne gwarancje rządzących nie są nic warte, tak jak oni sami. Tymi gwarantami mogli by  być też  tacy godni ludzie jak Prezes  USOPAŁ Jan Kobylański.

Wrocław 25 listopad 2013-11-26


Dr Leszek Skonka


1.       Były działacz opozycji demokratycznej, uczestnik Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu .


2.       Członek prezydium w pierwszym składzie  Zarządu Regionu  Dolnośląskiego NSZZ. Organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków.


3.       Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zrywaniu Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie wychodził poza swój statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie bez jakichkolwiek podstaw o sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB. Usunięty ze wszystkich funkcji, również ze Związku ”Solidarność”, spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, skazany na karę śmierci cywilnej 19 października 1980 r.


4.       Założyciel i przewodniczący istniejącego od 1988 roku Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy, zbudował w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie Pomnik Ofiar Stalinizmu we Wrocławiu. Założyciel w 1990 r. Stronnictwa Sprawiedliwości Społecznej.



www.usopal.pl

Komentarze

Imię/nick *
URL
Kod   
Wyślij komentarz