Start KZM Adam Wielomski: Dzikusy?

Adam Wielomski: Dzikusy?

Dwa tygodnie przed Marszem spierałem się na facebooku z Arturem Zawiszą o ocenę Żołnierzy Wyklętych. Po moim wpisie, który liderowi RN najwyraźniej się nie spodobał, czytamy co następuje: "gdyby ktoś spotkał profesora Wielomskiego, niech da mu w mordę".


Burda pod ambasadą Rosji na Marszu Niepodległości w dniu 11 XI nie była dla mnie zaskoczeniem. Wprawdzie rok temu opowiadano, że awantury zostały sprowokowane przez policję, to trudno było nie podejrzewać, że gdyby ubranych po cywilnemu policjantów nie było, to i tak by miały miejsce.


Z Komitetu Poparcia wycofałem się już przed poprzednim Marszem, ponieważ nie odczuwałem przyjemności firmowania tego brigandaggio. Nie chodziło zresztą tylko i wyłącznie o awantury. Nigdy nie zgadzałem się z ideami przyświecającymi Marszowi. Organizatorzy tej imprezy jak mantrę podkreślają, że ich celem jest rewolucja przeciw istniejącemu status quo. Permanentnie głoszą, że reprezentują "nowe pokolenie". Obrazuje to jeden z transparentów marszowych z napisem "Idzie Nowe Pokolenie". Jest to bunt przeciw starszemu pokoleniu i przeciw Państwu Polskiemu.


Nie należę do entuzjastów III Rzeczypospolitej. Z układu PZPR i "Solidarności" narodziło się państwo słabe instytucjonalnie, liberalne i prawo-człowiecze, gdzie interesy jednostek i rozmaitych dziwacznych mniejszości postawiono powyżej racji stanu i nauczaniu Kościoła katolickiego. III RP to państwo, gdzie ograniczono wolną przedsiębiorczość masą przepisów, a jego neokońska polityka zagraniczna stanowi zaprzeczenie bliskiej mi tradycyjnej geopolityki konserwatywnej i endeckiej. Mimo to III RP jest kolejną historyczną formą Państwa Polskiego, tak jak była nią Polska w okresie szczytu potęgi za Bolesława Chrobrego czy z XVI stulecia, taką jak była II RP, a także PRL. Formy i typy państw zmieniają się; podobnie zmieniają się doktryny i ideologie. Ale Państwo Polskie było, jest i pozostaje to samo. Tymczasem Ruch Narodowy nie dąży do umocnienia Państwa Polskiego, lecz jest przeciwko niemu. To ruch anarchistycznego i poniekąd warcholskiego buntu przeciw istniejącej rzeczywistości. RN nie posiada programu pozytywnego, będąc tylko głosem anarchistycznego protestu ubranego w slogany narodowe. Nie jest więc żadną kontynuacją tradycji endeckiej - do której tak lubi się przyznawać - ale populistycznym i antyestabliszmentowym ruchem protestu przeciwko porządkowi. To taki lepperyzm w obozie endeckim.


"Idzie Nowe Pokolenie". To hasło jest często powtarzane i - w moim przekonaniu - stanowi istotę idei RN. Pod hasłami zlustrowania i zdekomunizowania pokolenia okrągło-stołowego tkwi nadzieja społecznych frustratów, wychowanego przez III RP pokolenia, które nie widzi dla siebie szansy na stałą umowę o pracę, samodefiniując się jako skazane na "śmieciówki" lub zmywak w UK. Jakkolwiek w większości "marszowcy" nie mają ani studiów, ani wiedzy, ani umiejętności, to wierzą, że w rewolucyjnym zrywie obalą świat starszych pokoleń i zastąpią je na stanowiskach kierowniczych. Ich "rewolucja narodowa" jest w istocie rewolucją socjalną. Na rynku nie mają szans zawodowych, ale jeśli w rewolucyjnym zrywie dojdą do władzy, to obejmą dobre posady na mocy decyzji politycznych.


Dlatego cechą sympatyków RN jest skłonność do przemocy. Niestety, dotyczy to nie tylko chuliganów z taką radością stawiających się na coroczny Marsz Niepodległości. Dwa tygodnie przed Marszem spierałem się na facebooku z Arturem Zawiszą o ocenę Żołnierzy Wyklętych. Po moim wpisie, który liderowi RN najwyraźniej się nie spodobał, czytamy co następuje: "gdyby ktoś spotkał profesora Wielomskiego, niech da mu w mordę". Tak, oto jest język, którym posługuje się lider RN. Skoro były poseł używa takiego języka i (faktycznie) nawołuje do pobicia mnie, to jakich może zebrać wokół siebie zwolenników?


Nie twierdzę, że cały aktyw RN prezentuje poziom kultury Artura Zawiszy. Dostępne na internecie zdjęcia Krzysztofa Bosaka - nadal nie mogę zrozumieć co ten inteligentny człowiek robi w szeregach tej organizacji - próbującego zasłaniać własnym ciałem ambasadę rosyjską wskazują, że w kierownictwie znajdują się ludzie zdolni do myślenia politycznego. Niestety, stanowią oni tam zdecydowaną mniejszość. O zwolennikach nawet nie ma co mówić. Krzyżyk na drogę.


Adam Wielomski

 

www.konserwatyzm.pl

Komentarze

Imię/nick *
URL
Kod   
Wyślij komentarz