Start USOPAŁ Homilia JE Ks. Biskupa J.Słabego z okazji 100lecia Unii Polskiej w Berisso

Homilia JE Ks. Biskupa J.Słabego z okazji 100lecia Unii Polskiej w Berisso

Jezus Zmartwychwstały wielokrotnie zaskoczył swoich uczniów ukazując się im w sposób nieprzewidzialny. Jednym z tych niespodziewanych spotkań było ukazanie się NAUCZYCIELA  na plaży jeziora Tyberiackiego, którego przebieg ukazuje nam dzisiejsza ewangelia /Jn.21,1-19/. W siedmiu znajdowali się w łódce, która wracała po nieudanym nocnym Polowie, gdy nagle ktoś z brzegu skierował do nich słowo: „Chłopcy, nic nie złowiliście… zarzućcie sieci na prawo od łódki… tam znajdziecie ryby”.

 

Zadziwiać może posłuszeństwo apostołów, którzy bez większego zastanowienia wykonali polecenie. Tym bardziej dziwi nas ten fakt, że wówczas jeszcze nie zdali sobie sprawy, iż to był „PAN”. Może wpłynęło na nich to, że zapamiętali dobrze inny połów na tym samym jeziorze, przed męką i zmartwychwstaniem Jezusa /Lc.5,4-11/. Teraz bez zastanowienia wykonują polecenie nieznajomego, informującego ich, że mają wielki połów obok siebie. Trzeba tylko zaufać i zarzucić jeszcze raz sieci na prawo od łodzi.

Bracia i Siostry w Jezusie Chrystusie! Jezus nas zaskakuje, ale w swoim zaskoczeniu zawsze jest człowiekiem.

Jan Paweł II powiedział do nas na placu Trzech Krzyży w Warszawie w czasie swojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 roku:  „…nie można zrozumieć człowieka do głębi bez Chrystusa lub mówiąc donośniej człowiek nie jest w stanie zrozumieć siebie dogłębniej bez Jezusa. Nie może zrozumieć, kim jest, jaka jest jego prawdziwa godność, jakie jest jego powołanie, ani jaki jest jego podstawowy cel, dokąd zmierza? Nie może zrozumieć tego wszystkiego bez Chrystusa! Dlatego nie można odrzucać Jezusa z historii człowieka w żadnym zakątku świata, na żadnej szerokości i długości geograficznej. Wyrzucenie Jezusa z historii człowieka jest samozagładą jego samego. Bez Niego nie jest możliwe prawidłowe zrozumienie historii człowieka, historii naszego kraju – POLSKI. Historii wielu ludzi, którzy oświeceni poszukiwaniem nowych horyzontów, perspektyw, zdecydowali się opuścić wszystko i wszystkich oprócz swojej wiary i wyjechali w poszukiwaniu nowej ojczyzny, którą odnaleźli na tej ziemi. W historii człowieka, w jego otoczeniu znajduje się On- Jezus.

Dzisiaj wspólnota Polska w Berisso świętuje 100 lat swego założenia. Domu POLSKI – CASA POLACA /jak to się słyszy na ulicy/. Tą uroczystością nie tylko pragniemy podziękować Bogu za inspirację utworzenia tego ośrodka, który służył do spotykania się ludzi, którzy pozostawili wszystko w dalekiej Ojczyźnie, aby szukać nowych perspektyw dla swego życia i bliskich, ale za to że przez ich oddanie pragnął On ubogacić tę kochaną ziemię, którą im podarował. W tym klimacie wilgotnym i zarazem ciepłym, cierpiąc samotność wynikającą z braku swych bliskich odkryli to, co dawało im motywację do przetrwania. Zrozumieli, że wartości, które zostały wpojone w ich życie przez swych rodziców, a mianowicie: wiara, ojczyzna i honor mogą stanowić źródło inspiracji do tworzenia nowej ojczyzny, która ich przyjęła z tak wielką radością pozwalając im osiąść i utworzyć własny dom… Wiedzieli dobrze, że jedynie ci, którzy wiedzą skąd przybywają, mający pamięć tego wszystkiego, co przeżyli, mogą dołożyć cos do kultury i zwyczajów dla drogiego kraju-narodu.

Polaków zawsze charakteryzowała i myślę, że ciągle charakteryzuje, nasza symbioza z kulturą początków objawiająca się w życiu rodzinnym, religijnym i społecznym. Nie miejmy kompleksów, nie zatraćmy korzeni gdzie wzrastaliśmy, niech powiedzenie: „Polska zawsze wierna Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie” będzie naszą motywacją i zadaniem. Dzisiaj również Bóg, Ojczyzna nasza i naszych ojców nas potrzebuje.

Jezus z brzegu jeziora mówi do nas za pośrednictwem ust Piotra dzisiejszych czasów Franciszka „Nie miejcie strachu”. Uważam, że my Polacy, mieszkający na tej ziemi mamy na nowo możliwość przeanalizować naszą postawę do wiary, przynależności do Kościoła. Mieliśmy Papieża Jana Pawła II, mamy teraz Franciszka. Obydwaj zapraszają nas, abyśmy nie bali się być świadkami Jezusa. Może zdarza się nam to samo, co apostołom, że po całym dniu ciężkiej pracy zauważamy, że nic nie mamy. Tym bardziej nie lekceważmy instrukcji, którą kieruje do nas sam Bóg. Nie przedstawiamy mu trudności, jakie mogą wynikać z danego zadania, zobowiązania, mówiąc, że zostawiamy to na później, lub że czasy są inne, że się zmieniły.

Pan cały czas jest nad jeziorem i czeka, abyśmy się uwolnili od naszych spraw, czeka, że Go odkryjemy, że usłyszymy jego głos i zaczniemy wcielać w życie jego instrukcje. Ile razy zużywamy nadaremnie siły czyniąc coś sami w codziennych sprawach, codziennych zobowiązaniach, wymaganiach w pracy czy w szkole. Bez pomocy Jezusa, nie słyszymy, co On do nas mówi, nie wykorzystujemy Jego instrukcji. Jak możemy zapomnieć, że powinniśmy szukać najpierw Królestwa Bożego, a inne rzeczy zostaną nam dane w sposób naturalny… przez przyzwyczajenie… wszystko inne otrzymamy, jako coś dodatkowego, jeśli naprawdę szukamy najpierw Boga i wykonujemy Jego wolę.

Bracia i Siostry! Nie zawsze Bóg wkracza w sposób cudowny, ale zawsze jest obecny. Jeśli wpatrzymy się dokładnie, to będziemy mogli zauważyć, że coś się zdarzyło, jako zbiór różnych zdarzeń, które zmieniły przebieg naszego dotychczasowego sposobu postępowania, myślenia, życia. To zbiór małych cudów Jego obecności przy nas, gdzie Bóg pozostaje w ukryciu. Jeśli nie będziemy w stanie zatrzymać się i dostrzec tego wszystkiego to przyznajmy się, że mamy wadę wzroku, mamy ślepotę, która nie pozwala nam przeżywać tego, co On do nas mówi. Odkryć Jego objawienia się nam w naszym codziennym życiu.

Jak bardzo jest delikatny Pan. Zaprasza nas do śniadania. Na ostatniej wieczerzy nawet służył nam myjąc nam stopy. Tutaj w tej Ewangelii przygotował wędzoną rybę i chleb, aby im lepiej smakowało. Nie tylko cieszy się z nimi z tego śniadania na brzegu jeziora, ale wykorzystuje okazję, aby dać ważne instrukcje, a Piotra pyta, czy go kocha. Nie pyta go jeden raz tylko trzy razy. Potrójne zapytanie możemy odebrać jako nawiązanie do potrójnego zaparcia się Jezusa, którego Piotr dopuścił się w czasie męki Chrystusa. Jak mówi ewangelista Piotr się zasmucił.

Dlaczego się zasmucił? Mógł sobie przypomnieć jak zarzekał się Jezusowi, że jest w stanie oddać za niego życie, że nigdy go nie opuści. Dlaczego nie dokonał tego? Dlatego, że zaufał sobie, swoim własnym siłom i przestraszył się, że będzie musiał cierpieć podobnie jak Jezus. Mógł zdawać sobie sprawę z pewności, jaką teraz Pan pragnął usłyszeć od niego, kiedy powierzał mu swoją misję – owczarnię. Strzeż moje owce, paś moje owce, pilnuj moje owce…

Zapamiętajmy, że Jezus nie oczekuje od nas, że będziemy bezgrzeszni, doskonali. On oczekuje jedynie tego, że będziemy mu ufali. Dlatego oddajmy mu całe nasze pragnienie i wolę zawsze wtedy, kiedy przegramy naszą walkę z grzechem. On obejmuje nas swoją miłością bezgraniczną w sakramencie pokuty…

Zapamiętajmy to, że w czasie walki z pokusami grzechu, nie możemy ufać tylko sobie samemu, gdyż może nam się przydarzyć podobnie jak Piotrowi. Tak szczerze mówiąc nie możemy ufać tylko sobie nigdy. Dlatego módlmy się, a w szczególności w godzinie pokus. „Kto się modli będzie zbawiony i kto się nie modli będzie potępiony” mówił św. Alfons de Liguorio.

Dlatego kochani nie zapominajmy o tym wszystkim cośmy usłyszeli dzisiaj w ewangelii. Bądźmy zawsze blisko Pana realizując to, co On do nas mówi choćby czasem to wydawało się bez logiki.,. On wie, co mówi i dlaczego. Ufajmy Mu, a nie zbłądzimy. Ufajmy Jego miłości objawiającej się nam przez osoby, które postawił i będzie stawiał na naszej drodze, abyśmy mogli już tutaj na ziemi przeżywać tajemnice bycia z nimi.

Apostołowie zaufali a Pan sprawił resztę… ci, którzy tutaj przybyli próbowali ufać i dlatego ich dzieło trwa, Az do dnia dzisiejszego. My naśladujmy ich w miłości do Boga, Kościoła i Ojczyzny i On będzie nadal działał cuda podobnie jak to czynił i czyni do dnia dzisiejszego w swoim Kościele.

Niech ta uroczystość będzie dla Was wszystkich wspaniałym sposobem utwierdzenia wiary, którą otrzymaliśmy od naszych rodziców. Teraz razem okażmy Bogu zaufanie, mówiąc wspólnie: WIERZĘ W BOGA OJCA…

Żródło:http://www.usopal.pl/usopal/2152-homilia-je-ks-biskupa-jsabego-z-okazji-100lecia-unii-polskiej-w-berisso

Komentarze

Imię/nick *
URL
Kod   
Wyślij komentarz