Start ONR Marta Cywińska: SZKIC DO PORTRETU

Marta Cywińska: SZKIC DO PORTRETU

Mówią  o nim „ksenofob”. „Antysemita”. Obrażają go. I obrażają się na niego. Omijają dalekim łukiem. Najchętniej by mu napluli w twarz. I natychmiast oskarżyli o  napaść czynną.

Narodowiec.

Kim jest naprawdę?

 

Tym, który  został wychowany w tradycji narodowej i ten model chce przekazać kolejnym pokoleniom? Tym, który szczyci się „szlachetną dumą narodową” na poziomie słów i  czyni  narodową powinność słów nie nadużywając? Tym, który ogląda telewizję wyciszając przy tym głos?  Tym, który potrafi być wierny wszystkim swoim ideałom do końca i bez względu na okoliczności? Tym, który nie godzi się na powszechne absurdy finansowe przyglądając się polskiej wadze (bez odważników): na jednej szali decydenci z premiami sięgającymi kilku tysięcy złotych, na drugiej szarzy obywatele głodnymi oczyma wpatrującymi się w nadmiar towarów na półkach?

Kto przyzwyczaił go do  niespełnionych obietnic wyborczych?

Narodowcem nie można być na pół etatu czy na umowę-zlecenie. To permanentny stan umysłu i serca.

Prawdziwy narodowiec jest człowiekiem honoru w sytuacjach publicznych i w życiu prywatnym, wobec najbliższych, wobec przyjaciół i  nawet adwersarzy. To nie znaczy, że można mu dać znienacka  w twarz, a on odpowie w sposób godny współczesnej wersji „Kodeksu Boziewicza”. Czy zna na pamięć wszystkie pisma Dmowskiego czy też po prostu jasno, przejrzyście deklaruje swoje poglądy i umie ich bronić trafnie argumentując?

Czyta. Uczestniczy. Zabiera głos. Dogłębnie analizuje. Podejmuje rękawicę. Szuka konstruktywnych rozwiązań... nie tylko w narodowych lekturach. Przypadkowych i obowiązkowych. Może za jego życia powstanie prawdziwy kanon lektur narodowych?

Domaga się odbudowy militarnej i przemysłowej kraju.  Wolności  słowa i zmiany sytemu nauczania. Granice Unii Europejskiej cisną go jak pętla. Chce być wychowywany w duchu PRAWDZIWIE patriotycznym, a następnie w owym duchu wychowywać. Spotkać go można tylko podczas Marszu Niepodległości czy przy budowie pomników?

Nikt go nie namówi na wyjazd na roboty, nie będzie ani wyrobnikiem, ani służącym, ani pomywaczem w obcym domu. Czasem otwarcie nosi patriotyczne koszulki i gadżety, czasem symbole skrywa tylko w sercu. Dobro narodu przedkłada nad własne. Brzydzi się oszustwem, wiarołomstwem, krzywoprzysięstwem, donosicielstwem. Jest idealistą-marzycielem dla którego okres międzywojenny nigdy się nie skończył.

Ma obowiązki polskie. Dozgonne.

 

Marta Cywińska


Źródło: http://www.onr.h2.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=710:szkic-do-portretu&catid=1:gowne-informacje


Komentarze

avatar xyz
0
 
 
"Nikt go nie namówi na wyjazd na roboty, nie będzie ani wyrobnikiem, ani służącym, ani pomywaczem w obcym domu."

Jeśli posiada się w tym kraju pracę (często po znajomości), mozna propagować takie bujdy. Gorzej jak się nie ma pracy i rodzinę na utrzymaniu. Wówczas wyjazd często jest koniecznością. A każda praca za granicą jest lepsza niż bezczynność w Polsce.
Imię/nick *
URL
Kod   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Wyślij komentarz
Anuluj
Imię/nick *
URL
Kod   
Wyślij komentarz