Start

SAS ramię w ramię z Al-Kaidą w Jemenie

Skryci zabójcy brytyjskiej armii wykorzystując luki prawne walczą w Jemenie.

Wykorzystując lukę prawną w dziedzinie praw człowieka Wielka Brytania wysłała tajne jednostki komandosów do walk toczących się w Jemenie.

Przy wsparciu brytyjskiej agencji wywiadu zagranicznego MI6, tajne oddziały Specjalnego Pułku Rozpoznania (Special Reconnaissance Regiment – SRR), wspierały reżim w Jemenie oraz interesy USA jeszcze przed rewolucją z 2014/2015r.

 

Reporterzy pracujący dla portalu Vice News odkryli jak tajne oddziały pomagały  przygotowywać lokalnym jednostkom ataki, aresztowania oraz naloty dronami, a także brały udział w stworzeniu  tzw. „listy śmierci”.  

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że zawiesza antyterrorystyczne „zdolności”  po upadku reżimu, lecz Ali al-Ahmadi – były szef tajnej policji w Jemenie – powiedział reporterom, iż brytyjski wywiad aktywnie uczestniczy w wojnie Koalicji Arabskiej w Jemenie.

 

Omijanie prawa?

W tajnych operacjach nadużywano luk prawnych do obejścia praw człowieka w okresie działań wojennych. Po sformułowaniu przez wojska USA oraz UK Zasad użycia sił militarnych (ROE),  ataki dronami wciąż rażąco je naginały.

Serie nalotów USA dronami na wschodni Jemen – w tym zabicie czołowego lokalnego duchownego anty-islamisty wraz z czterema innymi mężczyznami w 2012r. - doprowadziły do czasowego zerwania współpracy wywiadów brytyjskiego i amerykańskiego, później odnowionej.

Żołnierze z oddziału zostali przeniesieni ze swych tajnych baz do hotelu Sheraton w stolicy Jemenu, Sana, z zakazem dołączania do armii jemeńskiej, a nawet posiadania broni.

Dim lights Embed Embed this video on your site

Jednakże rozkazy te nie obejmowały brytyjskiego wywiadu MI6 oraz żołnierzy oddelegowanych do niego, gdyż agencja wywiadowcza podlega MSZ, a nie Ministerstwu Obrony (MoD).

„Gdy zostali oddelegowani, Ministerstwo Obrony (MoD), straciło wszelką kontrolę nad tymi jednostkami” - powiedział anonimowo brytyjski oficer.      

Według badaczy, praktyka ta pozwala Ministerstwu Obrony (MoD) przestrzegać zobowiązań wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przy jednoczesnym użyciu sił militarnych i wywiadu do kontynuowania zabójstw.


Brytyjscy niewidzialni snajperzy

Rozmieszczanie brytyjskich jednostek w 2006r. okryte jest tajemnicą, lecz zespół reporterów sugeruje, że grupa wojsk konwencjonalnych – brytyjska piechota morska – przybyła wraz z jednostkami antyterrorystycznymi z zadaniem wsparcia jemeńskich Centralnych Sił Bezpieczeństwa (CSF) oraz innych jednostek specjalnych.

Centralne Siły Bezpieczeństwa (CSF), oskarżane przez Human Rights Watch o wykorzystywanie dzieci do walk oraz bezprawnych zatrzymań, były kierowane przez bratanka prezydenta Jemenu Saleha, pułkownika Yahya Saleha. Zakwalifikował on udział wojsk brytyjskich jako maksymalnie zakonspirowani.

Dim lights Embed Embed this video on your site

„Byli tak zakonspirowani, że nie mogliśmy dostać ich fotografii, ani poznać   danych osobowych; nawet gdy byliśmy odznaczani przez amerykańskich instruktorów, Brytyjczycy zakazali wymieniać ich żołnierzy z nazwisk” - powiedział płk Yahya Saleha reporterom.

Inni żołnierze z brytyjskiego korpusu zakwaterowani w pobliżu siedziby jednostek  specjalnych , opisują jak  w specjalnych pokojach są przyjmowani wojskowi  „goście” , którzy  pojawiają się „aby przyjść, zrobić swoje i zniknąć”.

Te tajne wypady są rzekomo przeprowadzane w celu wsparcia misji typu „zabij lub schwytaj” przeciwko lokalnym odłamom Al-Kaidy.

 

Tymczasem w Rzymie...

Tajemnica otacza także zachowanie i tożsamość niejakiego „Lawrence'a z Arabii”  w roli attaché obrony, stanowiska obsadzanego zwykle przez wysokich rangą oficerów,  który w pełni przeniknął do lokalnej społeczności i był uważany za jednego „ze swoich”.

„Attaché wojskowy z brytyjskiej ambasady był znacznie bardziej aktywny od swego amerykańskiego kolegi. Spotykał się ze wszystkimi” - powiedział reporterom Khalid Ahmed al-Radhi, pracownik kontraktowy wojsk USA.

Dim lights Embed Embed this video on your site

Były kolega opisuje attaché wojskowego jako osobę „totalnie zintegrowaną z tubylcami. Żuł khat (czuwaliczkę jadalną –posiadającą  właściwości stymulujące, powszechną w Jemenie) przez trzy, cztery dni tygodniowo. Jemeńczycy za to przyjęli go jak swego”.

Inne źródło z kręgów brytyjskich wojskowych opisuje operacje militarne i wywiadowcze jako zaje*** dobre.

 

Unikanie odpowiedzialności

Ministerstwo Obrony (Mod) przekazało reporterom, iż nie komentuje operacji sił specjalnych, lecz członek brytyjskiego parlamentu, konserwatysta  David Davis odniósł się krytycznie do idei, iż wojsko oraz wywiad tworzyły „listy do odstrzału” z wykorzystaniem dronów.

„Zabijanie ludzi z czystego nieba, którzy niczemu nie są winni, to bardzo szybka droga do zapełnienia listy naszych wrogów” - powiedział David Davis.

Dim lights Embed Embed this video on your site

Jennifer Gibson, prawnik z grupy obrońców praw człowieka Reprieve powiedziała, iż obecnie pozostaje „poza wszelką dyskusją” fakt współpracy Wielkiej Brytanii z USA w celu „stworzenia listy śmierci” determinującej te ataki.”    

Napiętnowała ona jako „niepokojące”, że Wielka Brytania wykorzystuje „amerykański model wykonywania działań militarnych przez agencje wywiadowcze w celu ukrycia ich zaangażowania i uniknięcia odpowiedzialności.”

 

Ciemne sztuki

Specjalny Pułk Rozpoznania  (SRR) został sformowany w 2005r., pozostając jedyną jednostką sił specjalnych w Wielkiej Brytanii przyjmującą kobiety. Jest to wersja globalna nieistniejącej już 14. Brygady zabezpieczenia i wywiadu, operującej w Irlandii Północnej przeciwko bojówkom republikanów.

Są szkoleni w tym co armia nieoficjalnie nazywa „czarną sztuką”, czyli w  metodach  inwigilacji oraz tropienia wrogów -  połączeniu technik wojskowych i szpiegowskich.

W 2005 roku świeżo sformowany Specjalny Pułk Rozpoznawczy  (SRR) śledził brazylijskiego imigranta Jean'a Charles'a de Menezes'a. Został on zatrzymany w pociągu, gdy był przypięty do fotela,  przez uzbrojonych policjantów i postrzelony 11 razy z bliskiej odległości na stacji metra Stockwell. Działo się to kilka tygodni po  zamachach bombowych w Londynie.

Gordon Duff

źródło: link

Tłumaczenie: Maciej Wydrych

Korekta: Bernadetta Bigoraj