Start

Wywiad z Aleksandrem Koffmanem. Ministrem Spraw Zagranicznych DRL

W dniu 24.11.2015, działacz Obozu Wielkiej Polski, dziennikarz pracujący w Donbasie Dawid Hudziec, przeprowadził wywiad z Ministrem Spraw Zagranicznych Aleksandrem Koffmanem. W trakcie rozmowy poruszono kwestię wyborów w Donbasie, realizacji porozumień mińskich, odrodzeniu się na Ukrainie banderyzmu, oraz stosunku Donbasu względem Polski i Polaków.

Jak będzie z wyborami w Donbasie? One się odbędą, czy nie? Według prawa ukraińskiego, czy DRL-owskiego?
Wybory w Donbasie wiążą się z realizacją mińskich postanowień.Poszliśmy na rękę ukraińskim władzom i przenieśliśmy wybory na 2016 rok. Teraz wszystko zależy od wypełnienia przez Ukrainę umowy zawartej w Mińsku. Jeżeli ustalenia zostaną zrealizowane to będzie można rozmawiać o wyborach i o zasadach ich organizacji ustalonych z nami. Na obecnym jest za wcześnie o tym  mówić, ponieważ ustawy nie zostały z nami skonsultowane i wszystkie procedury stoją w miejscu. Propozycje jakie w Mińsku składa Ukraina nie uwzględniają naszych wniosków i w zasadzie nie słuchają co się do nich mówi. To jest zwyczajna profanacja porozumienia, bez jego realizacji.


Jak Pan ocenia skuteczność mińskich porozumień?
Do czasu naruszenia przez Ukrainę zawieszenia broni- pan sam widzi i słyszy przez okno- wypełnialiśmy postanowienia mińskie, np. wycofanie ciężkiego sprzętu z linii frontu. Oczekiwaliśmy identycznych kroków ze strony Ukrainy. Jednak w rzeczywistości Ukraina nie wypełniła ani jednego z punktów. Ona ogłosiła zawieszenie broni i wycofanie uzbrojenia- jednak do tego faktycznie nie doszło. Oni po prostu ukryli technikę pomiędzy domami, zabierali ją tam, gdzie OBWE nie mogło jej zobaczyć, bądź obserwatorów tam nie dopuszczali. Dlatego też uważam, że Ukraina profanuje mińskie porozumienia. Trzeba zrozumieć, że jeżeli prezydent Poroszenko je wypełni [porozumienia]  to będzie musiał stanąć twarz w twarz z nazistowskimi batalionami. On faktycznie już stoi w konfrontacji z ukraińskimi faszystami. Położenie Poroszenko jest nieciekawe, co by nie zrobił, to i tak dla któreś z grup rządzących na Ukrainie stanie się wrogiem.
Jak mówił nasz wielki poeta Aleksander Galicz :


I będziesz w ziemi wilki płodzić
I uczyć je machać ogonem
A to, że przyjdzie ci za to zapłacić
To zrozumiesz- pózniej


Teraz przyszła pora płacić za te wilki, które stworzył Poroszenko i jego otoczenie. Nie widzę takiej możliwości, aby obecna władza utrzymała się przy rządzie. Albo ją unicestwią ich dawni sojusznicy- nazistowskie bataliony, albo staną przed naszym sądem. Innej dla nich przyszłości nie widzę na chwilę obecną.
Naszym zadaniem jest teraz czekać.
Czekać na dalszy rozwój sytuacji. Oczywiście byłoby lepiej gdyby nie strzelali.


Pan wspomniał o zawieszeniu broni, które jakie jest każdy widzi. Czy rząd ma plan B na wypadek całkowitego złamania przez Ukrainę zawieszenia broni? Jakie dyplomatyczne działania wtedy podejmiecie?
Są państwa, które wzięły udział w spotkaniu Normandzkiej Czwórki i które ponoszą odpowiedzialność za działania pana Poroszenko. To Francja i Niemcy. W przypadku naruszenia przez Poroszenko ustaleń normandzkich i mińskich, te kraje są zobowiązane do wpłynięcia na postępowanie Ukrainy. W takiej sytuacji te kraje powinny wpłynąć na ukraińskie władze w celu ukrócenia nieprawych działań rządu ukierunkowanych na niewypełnienie tych postanowień.
24 lutego 2014 roku władze Francji i Niemiec uzgodniły z prezydentem Janukowyczem, że jeżeli ten wycofa z Majdanu  Berkut i przyspieszy wybory  to powyższe kraje zagwarantują ukrócenie rewolucyjnych nastrojów na Ukrainie. I to już jest precedens pokazujący jak te kraje nie wypełniły swoich zobowiązań. Dlatego jak to będzie obecnie, ja bym się nie śpieszył z oceną.


Podczas konferencji w Debalcewo, prezydent Zacharczenko stwierdził, że terytorium DRL to nie tylkoobecnie kontrolowany obszar, ale cały teren Donieckiego Obwodu. Jak pogodzić takie stwierdzenie z planami organizacji wyborów i stanowiskiem Ukrainy w tej kwestii.
Póki co nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ to będzie zależało od wielu czynników. Naturalnie my te ziemie [poza kontrolą DRL] określamy jako tymczasowo okupowane tereny. Tam także w dniu 11.05.2014 r. odbyło się referendum w kwestii prawa Donieckiego Obwodu do samostanowienia. Dlatego wszystkie te miasta są miastami Donieckiej Republiki Ludowej, a ich mieszkańcy są obywatelami Donieckiej Republiki. Jednakże o tym mówić za wcześnie. Mińskie porozumienia są drogą pokojowego powrotu tych terenów na łono DRL. Jeżeli Mińsk-II zostanie zerwany wtedy zobaczymy.


Idea wielkiej Noworosji z Odessą, Zaporożem, Charkowem jest wciąż realna? Co pańskim zdaniem będzie dalej z DRL? Autonomia w ramach Ukrainy? Samodzielne państwo? Integracja z Rosją?
Ja może nie odpowiem, co ja przewiduję, tylko czego ja bym chciał. Widziałbym chętnie pełną integrację z Rosyjską Federacją: polityczną, ekonomiczną i geograficzną. Abyśmy stali się częścią Federacji. Na ile jest to możliwe? Na dzień dzisiejszy ciężko ocenić. Odnośnie pozostałych regionów- pan zapewne pamięta jakie było ich nastawienie na początku powstania. Nie należy zapominać i lekceważyć tego, że w tych regionach również panuje prorosyjskie nastawienie. Jednak na chwilę obecną, aktywiści na tych obszarach są aresztowani, zabijani, albo przebywają na politycznej emigracji. Myślę, że ostatecznie tam wybuchnie powstanie po którym wszystkie te obwody dołączą do Noworosji.


Jak Pan wie, w Polsce jest obecnie nowy rząd. Jak Pan ocenia tą zmianę?
Dla Rosji to zle. Tam panują silne antyrosyjskie nastroje. Dla Noworosji jednak ta zmiana jest na dobre. Nowy polski rząd jest aktywny w sprawie aneksji zachodniej Ukrainy. Takie działania pośrednio muszą być korzystne dla Noworosji. Jeżeli Ukrainę czeka w taki sposób Rosji to Noworosja powiększy się w naturalny sposób. Oczywiście nie zamierzamy popierać antyrosyjskiego nastawienia polskiego rządu.
Poprzedni polski rząd wspólnie z mediami działającymi w Polsce, odnosił się bardzo negatywnie wobec Noworosji.Jak to sie przekłada dzisiaj na postawę donieckiego rządu i mieszkańców DRL wobec Polski i Polaków?
Rozdzielmy te pojęcia! Względem Polaków i Polski mamy jaknajlepsze mniemanie. Tutaj nie chodzi o polski rząd.Pan może wie, może nie, ale w Doniecku odbyły się uroczystości ku pamięci ofiar Rzezi Wołyńskiej na którym obecni byli przedstawiciele polskiej sceny politycznej itp. My negatywnie odnosimy się do rządu, który znajdował się/znajduje się w Polsce. My nie mamy żadnych zastrzeżeń do Polaków, u nas przecież działa polskie stowarzyszenie Polonia [Towarzystwo Kultury Polskiej "Polonia"], które prowadzi nie tylko swoją działalność kulturalną, ale również aktywnie uczestniczy w kulturalnym życiu Republiki. Niedawno powstała Aleja Przyjazni, gdzie posadzili swoje drzewko i przepasali je biało-czerwoną flagą. Dlatego koniecznie rozdzielmy pojęcia Polaków, Polski i rządu w Polsce.


Właściwie w jakim celu uczczono ofiary Rzezi Wołyńskiej?
Kto wg. Pana jest winien tej tragedii
Ukraińcy.
Zła odpowiedz. Nie może być winny naród. Analogicznie kto jest winien Wielkiej Wojny Ojczyznianej [ II Wojna Światowa]?Nie naród niemiecki, ale niemieccy faszyści. To co chcę panu powiedzieć: to nie Ukraińcy ponoszą winę. Winni są ci, z których następcami my walczymy dzisiaj. Dlatego solidaryzujemy się z wami. Wy walczyliście z banderowcami, mielnikowcami, a my z nimi walczymy dzisiaj. Nic się nie zmieniło.
I proszę, niech pan nigdy nie wini narodowości, jaka by ona nie była,to nigdy narodowość nie jest winna. Winę może ponosić ideologia, polityczne, ekonomiczne działania, ale nie narodowość.

Chce Pan coś dodać dla polskiego czytelnika?
Powiem to co powtarzam wszystkim odbiorcą z innych krajów. Jesteśmy zwyczajnymi ludzmi, chcemy żyć w pokoju i z Polską i z innymi krajami. Chcemy, aby Polacy zrozumieli, że walczymy z tymi z którymi oni wojowali 70 lat temu. Tutaj nie ma terrorystów, nie ma separatystów, tutaj są zwyczajni ludzie, którzy chcą żyć, mówić w takim języku w jakim uważają i żyć zgodnie z prawem, jakie sobie wybrali. Jeżeli by w Kijowie do władzy nie doszli ukraińscy nacjonaliści, Donbas by nigdy nie powstał do walki przeciwko rządowi.
Często powtarzam, że Ukraina bez nazizmu to także Rosja. Ale Ukraina nazistowska podobnie jak faszystowskie Niemcy, musi ulec zniszczeniu. Czekamy na pomoc od Polaków. Czekamy na poparcie, moralne poparcie. Każdy przyjazd polskiego polityka tutaj, to dla nas wielkie święto- jesteśmy bratnimi narodami. Do was należy wybór waszych władz. Wy musicie zadecydować, czy chcecie wspierać rząd, który romansuje z nazistami, rząd który odżegnuje się od ofiar Rzezi Wołyńskiej. Niech mi Pan powie, w tym roku wasze władze uczcili ofiary Rzezi? W takim stopniu jak 5 lat temu? Czy w mniejszym?


Nie było wielkiej różnicy. Głównie angażowały się samorządy i lokalne społeczności, a władze w Polsce nie chcą uznać Rzezi Wołyńskiej za ludobójstwo.
Przepraszam, ale myślę, że to jest bardzo dziwne. Ja myślałem, że rząd w Polsce milczy na ten temat ze względu na Ukrainę, ale żeby przedtem także tak było?
W takim razie, życzę polskiemu narodowi, aby nowe władze z większą uwagą spojrzały na kwestię pamięci o tych pomordowanych ludziach. Aby w Polsce, a także na Ukrainie i w Rosji, Bandera i Suchewycz zawsze byli uznawani za wrogów, morderców, bandytów. A już na pewno nie za zaszczytnych obywateli, albo bohaterów.
Była taka piękna pieśn, mogę ją trochę zle powtórzyć po polsku, ale spróbuję:


Armia radziecka  brała Berlin, a Wojsko Polskie pomagało.
Polacy powinni o tym pamiętać.