Start

Lubański: Gdyby nie POPiS Polska byłaby potęgą.

Polska już od dłuższego czasu marnuje swoje szanse bycia potęgą regionalną w Środkowej i Wschodniej Europie. Gdyby nie układy PO-PiS-u i nie brak real politik, to do władzy w Polsce już dawno mogliby dojść nowe elity, jak to było w kraju po wojnie polsko-ukraińskiej w 1918 roku.


I chociaż Polacy teraz nie mają mężów stanu typu Piłsudskiego lub Dmowskiego, ale gdyby nie układy okrągłostołowe i milczące porozumienie PO i PiS - to nad Wisłą już powstałoby państwo prawdziwie niepodległe, a nie dodatek słabo rozwinięty UE.


Polska, która w XIV wieku broniła wartości cywilizacji łacińskiej od bizantynizmu Niemiec i Rosji stała teraz zamiast podmiotu przedmiotem. Potęgi światowe drwią teraz faktycznie z polityki polskiej. I nawet zdegenerowana Ukraina kpi sobie z prezydenta III RP Komorowskiego, uchwalając w jego obecności ustawę gloryfikującą zbrodniczą formację OUN-UPA.


Jak trzeba upaść władzom RP, aby to wszystko znosić i na plucie w twarz mówić, iż to boża rosa z Ukrainy. Czy król Polski Władysław IV i Jan Kazimierz mogliby tak upaść, jak władca III RP Komorowski? Teraz przed Polską i Polakami jest wybór, aby wszystko zmarnować do końca, wybierając w II turze na prezydenta Komorowskiego, lub zagłosować na słaby promyk przemian w obliczu kandydata Dudy.


Eugeniusz Lubański (Kijów)