Start OWP Coraz więcej wrogich gestów wobec Rosji.

Coraz więcej wrogich gestów wobec Rosji.


Nawet nie wiadomo od czego zacząć. Skląć decyzję MSZ i Straży Granicznej? Tej ostatniej to nawet trudno coś zarzucać, wykonywali decyzję polityczną, jeśli postąpiliby inaczej, wielu funkcjonariuszy SG jak i celników szybko pożegnałoby się z pracą.Nie ma już cienia wątpliwości, że rząd kompletnie nie przejmuje się konsekwencjami swoich decyzji.


Pierwsze grupki oczekujących na przyjazd Nocnych Wilków zaczęły gromadzićsię na Placu Piłsudskiego już około południa. Organizatorem przedsięwzięcia był pan Sławomir Zakrzewski, bardzo sprawnie pokierował całą akcją. Mniej więcej około godziny 13.00 RMF FM podało informację, że pierwsi rosyjscy motocykliści przekroczyli granicą i skrzykują się o 16.00 w Warszawie. Bardzo szybko okazało się to bzdurą. Gdy dotarliśmy na miejsce, mieliśmy jeszcze nadzieję, że przynajmniej część motocyklistów zostanie jednak wpuszczona do kraju. Rozczarowanie oczekujących było więc tym większe, gdy pierwsi motocykliści z Rajdu Katyńskiego dotarli do Warszawy, jeden z motocyklistów oznajmił wprost, że nikogo nie wpuszczono.


Dość szybko pojawiły się pierwsze ekipy telewizyjne – Polsat, TVN, TVP Info oraz prasa. Już na starcie popis głupoty dała reporterka TVN, która biegając po placu szukała przeciwników przyjazdu Nocnych Wilków. Jakież musiało być jej rozczarowanie, gdy zorientowała się że nie ma ani jednego. Równie kretyńsko przedstawiało siępytanie dziennikarki, która przedstawiła się jako korespondentkaThe Economist (czy rzeczywiście nią była, trudno stwierdzić), która zapytała pana Zakrzewskiego, czy nie widzi sprzeczności pomiędzy flagą polską i rosyjską powiewającymi obok siebie. Za brakiem wiarygodności tej dziennikarki przemawiałfakt, że dysponowała wyłącznie długopisem i notesem, nie posiadała nawet legitymacji prasowej.


Dość szybko zjawiły się również rosyjskie ekipy telewizyjne – Rossija 1 oraz Life News. Bogato relacjonowali całość wydarzenia. W odróżnieniu od naszych żurnalistów, ci przynajmniej nie zadawali głupich pytań. Przykro jednak było patrzeć, że meritum sprawy wcale nie interesowało naszych dziennikarzy. Ale nikt chyba nie był tym zaskoczony. Standard establishmentowych mediów.


Około godziny 18.00, gdy jasne już było, że żaden rosyjski motocyklista nie został wpuszczony do kraju, do Warszawy dotarli motocykliści z Rajdu Katyńskiego, którzy najpierw urządzili coś w rodzaju terenowej konferencji prasowej, natomiast po dotarciu pod Grób Nieznanego Żołnierza zdali oficjalną relację z wydarzeń na przejściu granicznym w Terespolu. Kapelan Rajdu towarzyszący motocyklistom wygłosił okolicznościowe przemówienie, po czym wspólnie wszyscy odmówiliśmy modlitwę. Ze zdziwieniem dostrzegłem, że modliła się także reporterka TVN. Czy szczerze, to pytanie do niej samej. Krótkie przemówienie wygłosił równieżpan Wiktor Węgrzyn, komandor Rajdu Katyńskiego. Na zakończenie, całość podsumował pan Sławomir Zakrzewski, po czym nakazał rozwiązanie zgromadzenia.


Oczekujący na przybycie Nocnych Wilków zetknęli się z kilkoma incydentami, aczkolwiek nikt nie dopuścił się fizycznej agresji. Dał się zapamiętać pewien osobnik, który usiłował przerywać przemówienie Sławomira Zakrzewskiego, insynuując mu, że był w SB. Ów człowiek nie miał jednak na tyle odwagi by zdjąć czapkęi okulary, gdy zakończył swoją tyradę w bardzo szybkim tempie opuścił zgromadzonych. Wczorajsza decyzja o niewpuszczeniu motocyklistów rosyjskiego klubu to jednak swoiste ostrzeżenie. Wbrew swojej woli, polski naród, jest stopniowo wprzęgany w antyrosyjskie rozgrywki NATO, których efekt może być opłakany dla nas wszystkich, niezależnie od tego, jak oceniamy samą Rosję.Jeśli nadal będziemy tolerować kolejne absurdalne decyzje rządu, wkrótce obudzimy się z rękami w nocnikach. To naprawdę zaczyna robić się niebezpieczne. Niech nikt potem nie będzie zdziwiony, że rosyjski rząd traktuje Polskę, delikatnie mówiąc, po macoszemu. Drogi gaz, embarga na artykuły spożywcze – to wszystko pokłosie polityki Warszawy wobec Moskwy. Najpierw Uniwersytet Jagielloński odwołuje spotkanie rosyjskiego ambasadora ze studentami, potem problemy spotykają rosyjskiego dziennikarza Swiridowa, teraz zamykane są granice przed motocyklistami, może jutro nie wpuszcząrosyjskich sportowców, albo zablokują premiery rosyjskich filmów – szereg nieprzyjaznych decyzji wobec Rosji zatrważająco rośnie. Czy nikt naprawdę tego nie dostrzega?


Daniel Sycha

Obóz Wielkiej Polski

Dzielnica Lubelska



Źródło: www.owp.pl

Komentarze

Imię/nick *
URL
Kod   
Wyślij komentarz