Start

Lubański: Nie mam kandydata...

Jestem już 5 dni w polskiej wsi Maćkowice pod Przemyślem. Mieszkam w gminnym pałacu, jak rodowity szlachcic. Wyobrażam sobie, iż to mój pałac i w sercu coś mi szepcze, iż mogłoby to być rzeczywistością, gdyby hołota nie dorwała się do władzy w mojej kiedyś wielkiej Ojczyźnie.


A teraz z wioski mimo wszystko oazowej patrzę na konwulsje przed wyborcze III RP i niestety nie widzę żadnego dostojnego kandydata na tak wysokie stanowisko, bo w Polsce teraz brakuje wielkich Polaków, którzy mają Ojczyznę w sercu, a nie własne skórne interesy.



I być może tylko królowanie Jezusa może wyprowadzić Polskę na drogę odrodzenia w Duchu Świętym, bo z takiego brudu władz może mój Kraj wyciągnąć tylko Pan Bóg, który kocha moją polską Ojczyznę.


Eugeniusz Lubański (Kijów)