Start

Hudziec: Najazd "Nocnych Wilków".

W uroczystościach w Braniewie upamiętniających 70.rocznicę zakończenia II Wojny Światowej wzieło udział około 500 obywateli Federacji Rosyjskiej w tym kilkuset osobowa delegacja klubu motocyklowego Nocne Wilki.


Podczas uroczystości stronę rosyjską reprezentowali: gubernator obwodu Kaliningrad Nikołaj Cukanow, oraz ambasador FR w Polsce Siergiej Andriejew i konsul generalny w Gdańsku Aleksander Karaczewcew. Gubernator Cukanow przypomniał, że zwycięstwo nad faszyzmem było wysiłkiem nie tylko Związku Radzieckiego i nie należy zapominać, iż o tym, że:


-Żołnierze Armii Czerwonej dali nową ojczyznę w tych stronach i Polakom i mieszkańcom Obwodu Kaliningradzkiego.


Po oficjalnej części uroczystości kwiaty złożyli przedstawiciele środowisk kombatanckich , oraz polskich i rosyjskich klubów motocyklowych.
Dlaczego motocykliści z Rosji pojawili się na uroczystościach? Ponieważ nikt im tego nie zabronił i zabronić nie może.


Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odmówiło stronie rosyjskiej organizacji i pomocy w zabezpieczeniu przejazdu Nocnych Wilków, przez Polskę zasłaniając się niemożnością zorganizowania takiej akcji. W ten sposób Ministerstwo pokazuje, że nie jest w stanie wykonać prostego logistycznie zadania. Jakkolwiek podobnych problemów nie było podczas przejazdu amerykańskich wojsk, bądz też podczas organizowania więzień CIA w Polsce.


“Chcieć to móc”. Jednak władze nie chciały.


Od tygodni sojusz rządu i mediów organizował akcję nienawiści przeciwko przejazdowi upamietniającemu zwycięstwo nad hitleryzmem. Ponadto Nocne Wilki zamierzały upamiętnić także ofiary Rzezi Wołyńskiej i masowej egzekucji w Katyniu. Okazało się jednak, że nagonka medialna przybrała efekt odwrotny do zamierzonego. Poparcie dla zablokowania trasy przejazdu okazało się nikłe i mogłoby być nieskuteczne- aby powstrzymać przejazd protestujący musieli by stawić czoła policyjnej eskorcie i doszło by do paradoksalnej sytuacji w której zwołani przez rząd ludzie występują przeciwko, nota bene funkcjonariuszom tego rządu. Do tego szereg ludzi,oraz organizacji wyraziło chęć powitania motocyklistów.Najbardziej widoczne okazało się poparcie ze strony polskich klubów, także organizatorów Rajdu Katyńskiego. Jak wobec takiej siły wyglądała by grupa skandujących “Sława Ukrainie”?


W tej sytuacji władza postanowiła wybrnąć z bagna w jakim grzęznie coraz bardziej i odrzuciła rosyjską prośbę- usłużne media okrzykneły to zwycięstwem mówiąc, że Polska zabroniła wjazdu. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca- nie organizacja przejazdu nie oznacza, że on się nie odbędzie.Nie będzie formalnej “imprezy”, ale nikt nie zabroni prywatnym osobom wycieczki do Berlina. Natomiast jakiekolwiek utrudnianie ze strony władz będzie oznaczało jeszcze większą kompromitację.


Sytuacja przypomina mi analogię z Donbasem.Otóż w Polsce przyrównuje się przejazd Nocnych Wilków z najazdem, zapowiedzią inwazji etc.natomiast na wschodzie przejazd konwojów humanitarnych Kjiów określa jako agresję. Jedno i druge jest kompletnie absurdalną brednią wycelowaną na to, aby stworzyć propagandową wizję , a przez to nachalnie narzucić ludziom opinię.


Dawid Hudziec (Donieck)