Start

Lubański: Popadli w antyrosyjski obłęd w czasie banderowskiego terroru.

Ten świat, a raczej jego idiotyczna część popadła w antyrosyjski obłęd. Jako antykomunista ze stażem zawsze nienawidziłem funkcjonariuszy KGB. Dlatego nie darzę łagodnie mówiąc sympatią byłego podpułkownika KGB Władimira Putina obecnie w roli prezydenta Federacji Rosyjskiej.


Ale współczesna paranoja tłumaczenia wszystkich nieszczęść na świecie ingerencją agentury rosyjskiej mnie już nawet nie denerwuję lecz doprowadza do szału, bo większych kretynów, jak teraz w Polsce i na Ukrainie jeszcze nie było na świecie.


Zabójstwo opozycyjnego publicysty ukraińskiego Olesia Buziny - 16 kwietnia o godz. 13.30 w Kijowie było sprawą nie agentury cara Putina, jak to tłumaczą sprzedajne media króla czekolady Petra Poroszenki lecz sprawą krwawych świętych spod znaku Bandery i "Prawego Sektora".


Bo zabójstwo opozycjonisty 4 strzałami z zestarzałego pistoletu "TT" było charakterystyczne dla terrorystów banderowskich, którzy od lat grozili morderstwem Buzinie o czy często mówił publicznie. Bał się bardzo za swą żonę i małoletnią córkę, którym też grożono zabójstwem. Ale okłamana propaganda kijowska nawet nie wyraziła kondolencji rodzinie opozycjonisty. który pisał prawdę o nazistach OUN-UPA i ich zbrodniach.


Morderstwo pisarza i publicysty Buziny to morderstwo resztek demokracji na Ukrainie. Rewolucja na Majdanie w Kijowie okazała się faktycznie nie rewolucją antymafijną lecz zamachem stanu na Ukrainie, który doprowadził do władzy mafię nazistowsko-żydowską, której krwawą ofiarą został człowiek sumienia Oleś Buzina.


Terror banderowski został rozpętany, czekajcie na krwawe żniwa.


Eugeniusz Lubański (Kijów)