Start

Lubański: Agresywana mniejszość niech mnie nie czyta.

Dlaczego w Polsce nie spotykam tylu idiotów, co na facebooku? Chociaż większość moich znajomych, to Polacy rozumni i katolicy, ale agresywna mniejszość, która nie ma oleju w głowie dużo psuje. Tę mniejszość prosibym o nie czytanie moich tekstów poetyckich i politycznych.


Nie reprezentuję żadnej opcji politycznej oprócz opcji ludzkiej uczciwości i chęci pokazania prawdy, która jest zawsze złożona, bo prosta jest tylko propaganda. Widzę z Kijowa wielu rzeczy nie widocznych z Warszawy lub Krakowa.


Mam swoje zdanie na to, co się dzieje na Ukrainie i w Polsce. Nie ukrywam, iż bardziej mnie boli Polska niż Ukraina. Ale przecież mieszkam na Ukrainie razem z mieszaną rodziną dwóch narodowości - polskiej i ukraińskiej.


Dlatego widzę jedną i tą samą rzecz z dwóch punktów widzenia. Bywam z tego powodu roztargniony, ale polski katolicyzm narodowy zawsze we mnie zwycięża. Tak, jestem polskim patriotą na odległości, ale miłość moja ku Ojczyźnie jest nie mniejsza niż u moich Rodaków w Kraju. Ale nie będę nigdy w życiu krzyczał nazistowskich haseł "Ukraina ponad wszystko" na wzór telewizji neobanderowskiej "5 Kanał" prezydenta Poroszenki, bo nie chcę Ukrainy czerwono-czarnej OUN-UPA i potoków polskiej krwi na Wołyniu i Galicji.


Dlatego będę bronił tych polskich "niedobitków" na Ukrainie, w sytuacji, gdy władzom III RP wsio rawno. Ale będę się opierał w swojej polskości na ludzi mądrych i dobrej woli.


Eugeniusz Lubański (Kijów)