Start

Wieści z Kijowa: Fatalna nominacja pozostała bez echa.

Nie było niestety rozgłosu mojej informacji o mianowanie przez MSZ Ukrainy na konsula generalnego Ukrainy w Lublinie banderowca ze "Swobody" Wasyla Pawluka, do niedawna sekretarza Rady Miejskiej Lwowa. Dla mnie osobiście to był szok, nie bacząc na to, iż jestem przyzwyczajony do różnych idiotyzmów, mieszkając stale na Ukrainie.


Ale ta wiadomość przeczytana najpierw na zachodnio-ukraińskiej agencji informacyjnej "Zaxid" mnie naprawdę zaskoczyła. I chociaż znam jakim idiotą politycznym jest obecny ambasador Ukrainy w Polsce - Deszczycia, ale nie mogłem sobie nawet wyobrazić, iż prezydenta Ukrainy Poroszenko zaakceptuje na stanowisko konsula generalnego w Polsce spadkobiercę OUN-UPA - Pawluka.


Bo jak można wysłać na placówkę dyplomatyczną człowieka z opcji antypolskiej. Wiem, iż można, będąc wrogiem, grać rolę przyjaciela. Ale prawda może szybko się ujawnić w sytuacji krytycznej. Czy Poroszenko próbuję pobudować w Polsce w Konsulacie Generalnym Ukrainy w Lublinie placówkę dywersyjną, która będzie konsolidować między sobą wrogie Polsce elementy neobanderowskie.


Bo inaczej trudno wytłumaczyć mianowanie na stanowisko konsula generalnego w Lublinie Wasyla Pawluka - spadkobiercę terrorysty Stepana Bandery, którego marzeniem życia było zniszczenie wszystkiego co jest polskie. Wódz Bandera siał nienawiść i terroryzm w II RP. Apogeum nienawiści do Polski było przedwojenne zabójstwa przez Banderę - ministra MSW Bronisława Pierackiego. Dlatego mianowanie zwolennika Bandery na stanowisko konsula generalnego Ukrainy w Lublinie jest szyderstwem z Polski i Polaków.


Ale pożyteczni idioci z establishmentu w Warszawie nawet nie zauważa tych drwin. A szkoda!


Eugeniusz Lubański (Kijów)