Start

Wieści z Kijowa: Rozmowa z taksówkarzem.

Dzisiaj jechałem do kościoła taksówką, którą prowadził bardzo inteligentny kierowca, który mnie zdumiał świetną orientacją w polityce ukraińskiej. Wadim dorabia jako kierowca w wolne dni. Ma 42 lata. Jest kijowianinem i patriotem (nie mylić z ukraińskim nacjonalistą).


Wojskową specjalność Wadima - operacje antyterrorystyczne. I chociaż zgłaszał się jako ochotnik do udziału w ATO (operacja antyterrorystyczna na wschodniej Ukrainie), ale komisariat wojskowy odmawiał mu, tłumacząc, iż nie ma stanowisk oficerskich w jego branży.


Jego kolega ze studiów wojskowych poszedł walczyć na Donbasie w batalionie banderowskiego "Prawego Sektora" i był zabity w tej brudnej wojnie. Zdaniem Wadima jego kolega uwierzył mitom idiologicznym spadkobierców OUN-UPA na Ukrainie. Kłamstwo na Ukrainie jest od samego początku niezależności podstawowym elementem polityki i gospodarki.


Zdaniem oficera kadrowego początki wojny na Donbasie sięgają rządów prezydenta Wiktora Juszczenki, który faktycznie legitymizował banderyzm na Ukrainie. To przez Juszczenkę bandyci OUN-UPA stali się nagle bohaterami narodu ukraińskiego. Cała propaganda rządzącej Partii "Nasza Ukraina" Juszczenki służyła gloryfikacji Bandery i Szuchewycza. To pierwszy Juszczenko zasiał na Ukrainie drakońskie zęby nienawiści między Zachodnią i Wschodnią Ukrainą. Wadim uważa, iż car Putin tylko wykorzystał w swoich celach animozje społeczne na Ukrainie. Przytoczył historyczną wypowiedź Semena Petlury, iż największe gnidy są wśród samych Ukraińców.


Bandera - to wojna, a nie żaden pokój i dobrobyt - uważa taksówkarz kijowski Wadim.


Eugeniusz Lubański (Kijów)