Start

Niemcy: Frankfurt ma dość żydowskiego terroru bankowego.

Informacji o dzisiejszych zamieszkach we Frakfurcie nie było w dzisiejszych głównych wydaniach Wiadomości. Można się tylko zastanowić dlaczego blokowane są ważne informacje o zdecydowanych akcjach antyglobalistycznych w stolicy międzynarodowej mafii bankierskiej, Frankfurcie. Ojczyźnie satanistycznych żydów, kreatorów światowego terroru i wszelkich wojen, Rotszyldów i skojarzonych z nimi żydowskich rodzin bankierskich.


Czy dlatego w „polskich” mediach jest cisza, że Polska wpadła totalnie w łapy międzynarodowej sitwy żydowskich psychopatów?


Do Frankfurtu sprowadzono największe w historii siły policyjne, oficjalnie wypadał jeden policjant na jednego protestującego! Musiało być ich jednak znacznie więcej, skoro tak duże siły policyjne nie powstrzymały zdesperowanych ludzi przez podpaleniami policyjnych samochodów i totalnym paraliżem miasta.


Sprawa jest na tyle poważna, że niektóre portale musiały zamieścić wzmianki, choć protestujących określono mianem „lewicowców”, „lewaków” czy „antykapitalistów”. A przecież protestowali świadomi, głównie młodzi ludzie, którzy wiedzą, że siedzenie bezczynne w domach prowadzi tylko do zniewolenia i ostatecznie ułatwia cel globalnych psychopatów – depopulację. Czyli naszą śmierć. Rozmowy reporterów jedynej dużej sieci transmitującej wydarzenia we Frankfurcie na żywo, Russia Today, tylko to potwierdzają.


Zob. nagrania wideo:

Poniżej dwie niezależne relacje z tego co się działo (i dzieje) we Frankfurcie.


Tego w mediach nie przeczytacie, bo nie wolno pomyślicie. Ależ wolno, wolno, ale nasze rodzime mainstreamowe dziennikarstwo nie obejmuje rozruchów i niezadowolenia społecznego, nawet w Niemczech i we Włoszech, a wszystko to dla waszego dobra, żebyście zbyt wysoko głowy nie podnosili. Ja natomiast piszę co chcę i co mi się podoba :D .


OTWARCIE EUROPEJSKIEGO BANKU CENTRALNEGO EBC WE FRANKFURCIE DO SPOKOJNYCH NIE NALEŻAŁO.


frankfurt1


Niemieckie gazety piszą o 15 tysiącach osób, uczestnicy mówią o 20 tysiącach, a Frankfurt wygląda jakby przebiegł przez niego milionowy tabun, a wszystko to przez nie jakiś tam bank, ale Europejski Bank Centralny i jego uroczyste otwarcie. Ludziom po prostu się przelało, a że dojrzałe społeczeństwa demokratyczne protestują czynnie i ochoczo, to zrobiło się, jak się zrobiło – gorąco. Płonące barykady, samochody w płomieniach, zamaskowani miotacze kamieni. W ciężkich starciach między krytycznymi działaczami ruchu Blockupy i zgromadzoną społecznością, a policją zostało rannych ponad 220 osób. Przyczyną protestów, było otwarcie nowego budynku Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Ludzie protestowali demokratycznie, a policja użyła armatek wodnych, gazu łzawiącego i pałek przeciwko tzw. chuliganom i się zaczęło. Później było już tylko przerażenie i zamieszki. Tysiące ludzi zgromadzonych na wiecu, a następnie w marszu protestacyjnym, zareagowało spontanicznie na agresję służb bezpieczeństwa. Przerodziło się to w ogromny konflikt zbrojny, na godzinę, przed ceremonią oficjalnego otwarcia EBC. Protestujący rzucali kostki brukowe i petardy przeciwko policji i armatkom wodnym. Wszędzie paliły się pojemniki na śmieci, opon i samochody policyjne. Ruch zamarł, sklepy zostały zamknięte. Dym z gazem łzawiącym przesuwał się w poprzek rzeki Main. Samochody strażackie i tramwaje zostały zatrzymane przez kordon policji. Według policji, około 3000 demonstrantów próbowali szturmować siedzibę EBC, ale zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy. Posterunek policji został zaatakowany, wg. policji, co najmniej 94 policjantów zostało rannych. Ruch Blockupy poinformował, że w związku z użyciem armatek wodnych, gazu łzawiącego i pałek przez policję, ponad 130 protestujących zostało rannych.


Oczywiście wielu polityków skrytykował zachowanie demonstrantów we Frankfurcie. A któż to są ci protestujący? Co to za zamaskowana hołota? Wielu z nich, jeżeli nie większość, to niezadowoleni ze strefy euro i Unii Europejskiej, którzy stracili w ostatnich latach kryzysu, dochody i majątki, których banki eksmitują, zastraszają, ograbiają. Jako instytucja Unia Europejska, która odegrała kluczową rolę w pogłębiającym się kryzysie i jego wzrostu, a co za tym idzie Europejski Bank Centralny stał się najgorszym wrogiem i ciemiężycielem sfrustrowanych obywateli. Tym samym obiektem protestów, a siła użyta przeciw protestującym potęguje tylko agresję, która już zaistniała poprzez sam kryzys. Można to co się dzieje nazwać szokiem gospodarczym, ale też trzeba mieć świadomość, że ten szok na świecie będzie wzrastał, gdyż nikt przy zdrowych zmysłach nie pogodzi się z niewolnictwem gospodarczym i rządami elit finansowych, które „zarabiają” na ciemiężeniu społeczeństwa, kolejnymi ograniczeniami, podatkami i zakazami.


frankfurt2frankfurt3

frankfurt4frankfurt6

PS. Nic się nie stało – Polacy nic się nie stało – ciele oknem wyleciało!



Frankfurt n/m – protesty przeciwników kapitalizmu


Przyczyną zamieszek jest „uroczyste” otwarcie nowego Europejskiego Banku Centralnego zaplanowane na dzisiaj o godzinie 11:00.


Jeszcze przed tą „uroczystością” ok. 10 tys. demonstrantów – przeciwników kapitalizmu wyszło na ulicę. W mieście panuje prawdziwy „stan wyjątkowy”. Zmasowane siły policji blokują dojście do siedziby EBC. Płoną barykady i policyjne samochody. 6 tysięcy policjantów postawionych jest we Frankfurcie na nogi.


To już prawie jak kolorowa rewolucja…

Wreszcie…



Jak widać coraz więcej ludzi w Niemczech ma kapitalizmu po dziurki w nosie…

A mury runą, runą, runą…


opolczyk


PS W żydo-mediach panuje chaos informacyjny dotyczący zamieszek we Frankfurcie. Sytuacja wygląda mniej więcej tak: ok 6000 aktywistów ruchów antykapitalistycznych z Niemiec i z innych jewrounijnych baraków (ok. 1000 zza granicy) zablokowało drogi dojazdowe do nowej siedziby jewrobanku chcąc utrudnić lub uniemożliwić jego „uroczyste” otwarcie. Zostali oni brutalnie zaatakowani przez policję (6 tys. policjantów, ponad 20 armatek wodnych, pałki, gaz) która rozbiła blokady banku. Do aktywistów dołączyło kilka tysięcy mieszkańców Frankfurtu, którzy chcieli przypuścić szturm na bank. Ale wtedy policja blokowała im dojście do banku. Blisko setka rannych policjantów, dużo rannych demonstrantów, ponad 300 osób zatrzymanych. O 14:00 zaczął się kolejny protest we Frankfurcie (plac Römerberg). Ruch tramwajowy wstrzymany jest w całym mieście. Szkoły przed czasem zamknięto i odesłano uczniów do domu.

Wieczorem niemieckojęzyczna telawiwzornia podała, że banków pilnowało ponad 8 tysięcy policjantów. Ok. stu odniosło rany. Rannych zostało też ok. 200 demonstrantów. Wstrzymany był nie tylko ruch tramwajowy ale i autobusowy. Gnidy marionetki polityczne i presstytutki są oburzone na „polityczny motłoch” i „chuliganów”. Rzecznicy aktywistów oskarżają banki o celowe doprowadzenie do ubóstwa mieszkańców żydo-zachodu. Wieczorem liczba demonstrantów wzrosła do ok 17 tysięcy.


Źródło: www.monitor-polski.pl