Start

Lubański: Majdan w istocie był neobolszwią.

Rewolucja na Majdanie w Kijowie i jej skutki przypominają mi trochę rewolucję bolszewicką w Piotrogrodzie w 1917 roku. Chociaż cele tej rewolucji ukraińskiej i tej bolszewickiej są różne, ale są także i podobieństwa. Bolszewicy mieli wszędzie w Rosji i na Ukrainie w 1917-1919 roku wsparcie żydowskich kahałów na prowincji.

 


 

Politbiuro Lenina było pobudowane na z rewolucyjno nastawionych żydków miasteczkowych, którzy generalnie wstępowali do CZEKI, która terroryzowała Rosjan wszystkich warstw społecznych. Na Majdanie w Kijowie w rewolucji antymafijnej brali udział młodzi Ukraińcy, którzy powyżej nosa mieli herszta Janukowycza i jego mafioso donieckich.


Ale naczelny Żydek, który ukrywa swoje prawdziwe pochodzenie Petro Poroszenko, dosyć umiejętnie wykorzystał w swoim celu ekstremistów banderowskich "Swobody" i "Prawego Sektora". Poroszenko-Waltzman sam nie uczestniczył na wszelki wypadek w negocjacjach z prezydentem Janukowyczem, bo nie był pewny zwycięstwa powstańców.


Dużo rzeczy na Majdanie załatwiał super aktywny żydek miasteczkowy Paszynśkyj, prawa ręka żydka dniepropietrowskiego Turczynowa - pasterza baptystów Ukrainy. Po rewolucji banderowcy "Swobody" i "Prawego Sektora", którzy współpracują z rosyjskimi służbami specjalnymi FSB, doprowadzili do wojny na Donbasie, aby za pomocą wojny dojść do władzy w Kijowie. Ale żydkowie ukraińscy okazali się sprytniejsi, bo p.o. prezydenta na Ukrainie został Turczynow, a szefem administracji prezydenckiej został stuprocentowy żydek Paszynśkyj. Ale potem do władzy prezydenckiej na Ukrainie dopuszczono oligarchę czekoladowego Poroszenkę. Dobrze grał rolę ukraińskiego patriotę w koszulce ukraińskiej.


Premierem Ukrainy po Majdanie został premier Jaceniuk, też żydek w koszulce ukraińskiej. Obaj znają perfekt język angielski i znajdują wspólną mowę z bankierami amerykańskimi, gorzej jest z carem rosyjskim Putinem. Ale Poroszenko nadal ma w rosyjskim Lipiecku swoją fabrykę czekolady mimo sankcji zachodnich w handlu z Rosją. Wojna wojenką, ale interesy interesami.


Eugeniusz Lubański (Kijów)