Start USOPAŁ WYBORY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO 2014: PRZEMYSŁAW HOLOCHER

WYBORY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO 2014: PRZEMYSŁAW HOLOCHER

ODEZWA PREZESA USOPAŁ JANA KOBYLAŃSKIEGO DO BRACI POLAKÓW Z PROŚBĄ O POPARCIE NASZEGO KANDYDATA- POLAKA, PATRIOTY I KATOLIKA PANA PRZEMYSŁAWA HOLOCHERA. Kandydat STOWARZYSZENIA OBURZENI do Parlamentu Europejskiego z okręgu śląskiego: Przemysław Holocher


27 lat, związany z Mysłowicami, studia na Uniwersytecie Śląskim, na kierunku filozofia, prowadzi własną działalność gospodarczą, działacz ONR, pomysłodawca i współorganizator Marszu Niepodległości, koordynator techniczny gazety Magna Polonia, felietonista Polski Niepodległej, publikuje także w: Prawy.pl, Wmeritum.pl., koordynuje akcję tworzenia komitetu budowy pomnika ofiar OUN-UPA, Prezes - na Polskę - Ogólnoświatowej Konfederacji Organizacji Polskich, dwoje dzieci.


Pan Przemysław Holocher jest również kandydatem USOPAŁ w wyborach
do Parlamentu Europejskiego.


Wielu z Państwa pytało nas: na kogo głosować?


Odpowiadamy: Pan Prezes Przemysław Holocher jest patriotą ze Śląska, od wielu lat aktywnym działaczem ONR i Prezesem Ogólnoświatowej Konfederacji Organizacji Polskich (OKOP). Prosimy o przesyłanie swoich podpisów i również zbieranie podpisów wśród rodziny, znajomych, przyjaciół, bo są one potrzebne do startu w wyborach i o wsparcie dla tego młodego polityka, który bardzo dzielnie broni sprawy polskiej mimo wielu przeciwności, na które napotyka w swojej działalności patriotycznej.


Państwo Anna i Przemysław Holocher to przykładna rodzina katolicka. Pani Holocher jest również bardzo czynna politycznie i socjalnie.


Zmieniajmy Polskę! Szansą na to są wybory, każde wybory, w których musimy brać udział! Należy pokazać, że MY POLACY istniejemy, że przeciwstawiamy się tym antypolakom i kameleonom politycznym, którzy zainteresowani są tylko korzyściami materialnymi i stale ograbiają i niszczą naszą Ojczyznę!


W tym momencie DO 12 KWIETNIA ważne jest energiczne zbieranie podpisów, każdy podpis jest ważny.


JAKO ZAŁĄCZNIK PRZESYŁAMY WZÓR LISTY PODPISÓW DO WYBORÓW DO PE. LISTY Z ZEBRANYMI PODPISAMI PROSIMY PRZESYŁAĆ NA ADRES PEŁNOMOCNIKÓW, KTÓRYCH TEŻ PAŃSTWU WSKAZUJEMY W ZAŁĄCZNIKU.


W RAZIE JAKICHKOLWIEK WĄTPLIWOŚCI, PODAJEMY KONTAKT DO PANA ANTONIEGO GUTA  - przewodniczącego Stowarzyszenia OBURZENI.

tel. 531 825 787

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

PONADTO WIELE PRZYDATNYCH INFORMACJI I WYJAŚNIEŃ MOŻNA ZNALEŹĆ NA STRONIE INTERNETOWEJ:

http://www.oburzeni.org.pl/news.php


Publikujemy bardzo miły, jaki otrzymaliśmy od Pani Anny Holocher– przykładnej żony, matki i działaczki społecznej
i politycznej tuż po obchodach XX-lecia USOPAŁ, który tylko to potwierdza:


Czechowice-Dziedzice, 14 sierpnia 2013 r.


Pan Prezes

Jan Kobylański

Szanowny Panie Prezesie!


Na początku mojego listu przesyłam Panu Prezesowi najserdeczniejsze pozdrowienia.


Piszę do Pana, ponieważ raz jeszcze – tym razem w formie listu – pragnę Panu Prezesowi podziękować za wspaniałą gościnę i za wszystko co wraz z mężem Przemysławem od Pana otrzymaliśmy. Proszę jednocześnie wybaczyć, że piszę dopiero teraz, ale tuż po powrocie z Teneryfy miałam bardzo dużo obowiązków względem moich dzieci i nie miałam możliwości napisania wcześniej.


Chciałabym bardzo mocno podkreślić, iż czuję się niezwykle zaszczycona z racji otrzymania od Pana Prezesa zaproszenia na Uroczystości z okazji XX-lecia USOPAŁ. Udział w tak doniosłym wydarzeniu jest dla mnie nie tylko ogromnym zaszczytem, ale i cennym doświadczeniem, zaś możliwość wypowiedzenia się przed zacnym Gronem czymś naprawdę wyjątkowym.


Pobyt na Teneryfie wykorzystaliśmy bardzo aktywnie. Już pierwszego dnia – za namową Jerzego Achmatowicza, który w tym celu wynajął samochód – rozpoczęliśmy zwiedzanie tej niezwykłej wyspy. Pierwszy punkt: Teide. Każdy odcinek naszej trasy zapierał dech w piersiach. Kolejne dni pobytu to zwiedzanie miast Teneryfy. W Candelarii byliśmy dwa razy. Tam zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę z Bazylice, gdzie pomodliliśmy się do Matki Bożej oraz zwiedzaliśmy wnętrze świątyni, a Jerzy Achmatowicz (który postanowił być naszym przewodnikiem) opowiedział nam niezwykłą historię cudownego objawienia Najświętszej Maryi Panny. Kolejnymi miejscowościami na mapie zwiedzania były: Santa Cruz de Tenerife i La Laguna – wspaniałe! Wybraliśmy się także do Maski – uroczego miasteczka położonego w Parku Krajobrazowym Teno. Tym razem kierowcą byłam ja. Trasa była dość trudna! Kręte drogi kanionu niejednokrotnie podwyższały nam ciśnienie we krwi. Pomimo wcześniejszego braku doświadczenia prowadzenia po takich drogach – poradziłam sobie! Naprawdę było warto! Trasa przebiegała przez wiele pięknych miasteczek i co chwilę zatrzymywaliśmy się przy punktach widokowych, aby podziwiać piękno wyspy i uwieczniać je na fotografiach. I wreszcie prawdziwy relaks na Playa de las Teresitas – tam również nie mogło nas zabraknąć. Miejsce jak ze snów!


Przepiękne widoki uroczych miejsc na zawsze pozostaną w mojej pamięci, jednak przede wszystkim najcenniejsza dla mnie była możliwość poznania wielu wybitnych osobistości z Panem Prezesem na czele – co według mnie jest głównym i najważniejszym punktem naszego pobytu na Teneryfie. Dzięki rozmowom w kuluarach, m.in. z Agnieszką Piwar, Jerzym Achmatowiczem i Krzysztofem Koczwarą – otworzyły mi się oczy na wiele kluczowych spraw, które wcześniej mnie nurtowały, a teraz postrzegam jej już nieco inaczej.


Za duży sukces, taki swój osobisty, uważam to, że przez ten tydzień nauczyłam się także funkcjonować między ludźmi, z którymi wcześniej niekoniecznie było mi po drodze. Dlatego bardzo dziękuję za to, że mogłam przez te dni przebywać w towarzystwie różnych osób, nie zawsze nam przychylnych, ale jak się okazało – można, a nawet trzeba – także z nimi utrzymać takie relacje, aby nikt na tym nie ucierpiał. Bo przecież mamy nauczyć się żyć obok siebie. Prawda? Tym bardziej więc dziękuję za tą lekcję, ponieważ tutaj w Polsce otaczam się różnymi ludźmi, nierzadko są to osoby nam nieprzychylne. Teraz wiem, że muszę nauczyć się z nimi żyć, a nie otwarcie z nimi walczyć. Dziękuję raz jeszcze za tą lekcję.


Pobyt na Teneryfie naładował moje „akumulatory”, odpoczęłam i wiele się nauczyłam. Teraz mam mnóstwo energii i wykorzystam ją do pracy dla Narodu, a przyznam, że wcześniej byłam bardzo przemęczona i ten wyjazd postawił mnie na nogi. Tak więc, już niebawem ruszamy z kolejnymi akcjami, m.in. ogólnopolską zbiórką (zbiórek prowadziliśmy już sporo, ale tak dużej jeszcze nie było) najpotrzebniejszych rzeczy dla dzieci z ubogich rodzin i samotnych matek. Powoli też budujemy nasz portal informacyjny, gdzie będziemy głośno mówić o tym, co inni boją się nawet pomyśleć. Planujemy także robić koszulki z motywami narodowymi dla kobiet i wiele, wiele innych akcji przed nami. Tak więc, pracy mamy sporo, ale na szczęście chęci jest jeszcze więcej.


Kończąc, przesyłam Panu Prezesowi raz jeszcze serdeczne pozdrowienia i życzę dużo uśmiechu na każdy dzień. Zapewniam o życzliwej pamięci


Anna Holocher



Drodzy Rodacy,


Musimy obudzić się już DZIŚ! Nie możemy czekać dłużej, bo z każdym dniem tracimy naszą Ojczyznę! Polska jest niszczona, wynaradawiana i my prawdziwi Polacy musimy się temu przeciwstawić zanim będzie za późno!


Jan Kobylański

Prezes USOPAŁ

Komentarze

Imię/nick *
URL
Kod   
Wyślij komentarz